Columbus Ensemble

skład

Irek Swoboda - bas

Tomek Swoboda- gitara

Paweł Możejko - trąbka

Tomasz Piotrowski - perkusja

płyty

historia

Historia zespołu, będąca raczej powolną ewolucją niż ciągiem eksplozji, rozpoczyna się w 1991 roku, kiedy to powstał THING. Z początku, słuchając zespołów takich jak The Sonic Youth czy The Jesus Lizard, grupa wprowadzała do polskiej muzyki zjawisko zwane noise. Celem nie były plagiaty, lecz synteza hałaśliwych wpływów oraz dodanie do nich bluesowej pulsacji i jazzowych struktur. Formacja grała dziesiątki koncertów i nagrywała kolejne taśmy demo, lecz dopiero w 1997 roku muzyka THING została oficjalnie wydana na kasecie firmowanej przez wytwórnię Nikt Nic Nie Wie. Materiał zatytułowany Rudder odzwierciedla specyficzne pojmowanie przez zespół noise'owych częstotliwości, artykułowanych w bardzo surowy sposób. Koncerty z zespołami takimi jak Surrogat, Guapo, Melt Banana, Spokój czy Ewa Braun potwierdziły ewolucję THING w stronę form bardziej precyzyjnych i minimalistycznych, przy czym znacząca jest też redukcja składu: z kwintetu do tria. Następny materiał, Killwater, zespół opublikował w 2000 roku już we własnej niezależnej wytwórni Dead Sailor. Płyta obrazuje dalszy rozwój grupy: coraz odleglejszą i mroczniejszą ucieczkę od melodii ku rytmicznej autonomii. Słychać tu echa The Dazzling Killmen, lecz niektóre fragmenty zdradzają już nową drogę zespołu.
Pod koniec 1999 roku THING przemienił się bowiem w COLUMBUS ENSEMBLE, projekt ujawniający zainteresowanie członków zespołu bardziej przestrzenną fakturą i dynamiką. Formacja zdążyła już pokazać się na koncertach z Couch i Ewą Braun, po czym do składu powrócił dawny gitarzysta, tym razem jako trębacz, i wyznaczył kolejną zmianę w muzyce zespołu. Znów jako kwartet, COLUMBUS rozpoczął pracę nad nowym materiałem, łączącym jazz, noise i minimal, zaprezentowanym w 2001 roku podczas trasy koncertowej po Danii i Niemczech. W tym samym roku pod szyldem Dead Sailor ukazał się pierwszy album COLUMBUSA. "Debiut" ten zawiera muzykę będącą sumą doświadczeń zebranych przez zespół w ciągu całej dekady. Krytycy sytuują te dźwięki gdzieś pomiędzy minimal noise a sceną new jazz z Chicago.